Poznaj naszych Podopiecznych
i zaopiekuj razem z nami
W Nutriowisku żyje setka nutrii amerykańskich. Wiele z nich czeka na swoich Wirtualnych Opiekunów – możesz zostać jednym z nich,
a możesz też napełnić im miske na 1 dzień.

ALFA
miłośniczka głasków
Alfa ma piękne, beżowe futerko i od samego początku dała się poznać jako wyjątkowo proludzka, łagodna i czuła Nutria. Kiedy podczas kwarantanny, a później po kastracji, mieszkała w szpitaliku tuż przy wejściu, jej nosek niemal zawsze wystawał z klatki w oczekiwaniu na głaski. Nie dało się wejść ani wyjść z pomieszczenia bez zatrzymania się przy Alfie choć na chwilę.
Jest spokojna, cierpliwa i bardzo ufna wobec człowieka. Lubi kontakt, czułość i bliskość,
a swoją łagodnością szybko podbiła
nasze serca.

MAJKA
solo i zespołowo
Majka to piękna, brązowa Nutria i jedna
z pierwszych 5 mieszkanek Babskiego Kojca. Na początku każda z nich wybrała sobie własne miejsce przy brzegu i bardzo pilnowała swojej przestrzeni. Majka również wyraźnie ceniła własne granice i niezależność. Wszystko zmieniło się, kiedy po dwóch nocach przyszedł silny mróz. Następnego ranka wszystkie pięć dziewczyn znaleźliśmy wtulone w siebie
w jednym drewnianym domku, na górnym pięterku, gdzie ogrzewały się własnymi ciałami.
Majka pięknie pokazuje, że można szanować swoją indywidualność,
a jednocześnie wiedzieć, kiedy warto być blisko innych.

GRIZZLY
mały skubaniec
Grizzly trafił do nas razem z Denzelkiem
i kilkoma innymi Maluchami w czasie odłowów w 2025 roku. Jego imię nie wzięło się z tego, że jest groźnym drapieżcą, wręcz przeciwnie słodko lubił podgryzać kocyk
i nasze ubrania 🙂 Dziś to piękny dorosły Chłopak zupełnie oswojony z człowiekiem.

MGIEŁEK
Duży Książę
Mgiełek, syn królowej Agatki i brat Śnieżka oraz Smogusia, to dostojny szary introwertyk. Najbardziej lubi własne projekty: przeciąganie gałązek, budowanie konstrukcji i spokojne pływanie. Dokładnie rok temu prosiliśmy o Wirtualnego Opiekuna dla Mgiełka — i nadal nikt Go nie wybrał. Może właśnie teraz znajdzie swojego Człowieka, który pokocha także tę cichą, nienarzucającą się Nutrię..
To już całkiem pokaźny Facet
– większy niż Mama.

DOBROMIR
nieśmiałek z iskrą w oczach
Dobromir trafił do nas w listopadzie i zdecydowanie nie jest chłopakiem, który pcha się na pierwszy plan. Zwykle trzyma się trochę z boku, spokojny i nieśmiały, ale kiedy już się pojawia, od razu zwracają uwagę jego żywe, ciekawskie oczy. Ma w nich taką iskrę, jakby właśnie coś wymyślił i zaraz miał ruszyć z własnym, nutriowym planem. To cichy chłopak, którego trzeba trochę wypatrzeć, ale kiedy już się go zauważy, łatwo go zapamiętać.

KLAUDIUSZ
imiennik wujka od zwierząt
Klaudiusz trafił do nas wraz z większą grupą Nutrii, a jego imię wybieraliśmy szybko, zanim zdążyliśmy dobrze poznać wszystkie Zwierzaki. Przypadkiem okazało się, że tak samo ma na imię jeden
z pracowników przychodni weterynaryjnej, który pomagał przy obsłudze naszych Podopiecznych. Z humorem zaakceptował swojego nutriowego imiennika, więc Klaudiuszek nosi dziś imię Człowieka, który na co dzień pomaga dbać o zdrowie innych Zwierząt.

(KRWAWA) MARY
białe zęby cztery
Tę Damę ciężko przegapić na wybiegu. Piękne brązowe futro, pokaźny nochalek, 1 uszkodzone oko, skrócony ogon i wyraźnie białe zęby to cechy, które powodują, że jest jedyna i niepowtarzalna.
Kiedy dodać to tego, że jest jedną
z najspokojniejszych nutrii,
a jednocześnie upuściła Rafałowi z dobre pół litra krwi – wiemy, że nie ma drugiej takiej.

EDI
nutriowiskowa pani inżynier
Edi trafiła do Nutriowiska w pierwszym dniu jego funkcjonowania – wraz z Nutką,
z którą mieszka do dziś.
Drobna, niepozorna – nikt jednak nie drążył takich tuneli jak Ona. Swymi wyczynami spędzała nam sen z powiek – toteż w nowym obiekcie mamy już wszędzie betonowe płyty, zamiast osiatkowanej ziemi.
Głos naszych Wspierających
Poznaj historie tych, którzy zdecydowali się na wirtualną adopcję
i wspólne dbanie o naszych uroczych Podopiecznych.
Dzięki Wirtualnej Adopcji rodzi się swoista więź człowieka z Nuterką
I choć Zwierzątko jest daleko, czuje się za Nie odpowiedzialność, chce się dla Niego jak najlepiej, chce się pomóc stworzyć Mu jak najlepszy byt
Wspaniale później czytać o Nim informacje, jak się ma, jak się czuje, otrzymuje się Jego zdjęcia. I ma się poczucie, że robi się wiele dobra dla tej małej Istotki, dla tej małej Cząstki świata…

Ciocia Żaneta
Wirtualna Opiekunka Kaziczka
Pomagam Nutriom, bo to zwierzęta niezauważalne. Wszyscy pomagają psom, kotom, a o takich Nutriach mało kto wie, że istnieją. Są zepchnięte na margines, na koniec kolejki. Wszyscy, którzy pomagamy Nutriom jesteśmy mega, wyjątkowo wrażliwymi ludźmi. Ponadprzeciętnie.

Ciocia Karina
Wirtualna Opiekunka Luckiego
Cieszę się, że mogę coś zrobić z drugiego końca Polski i że wspieram inicjatywę, która ma faktyczne znaczenie i dosłownie ratuje życie zwierzętom. I nuterki są takie śliczne…

Ciocia Agata
Wirtualna Opiekunka Agatki
Mam zaszczyt być wroclawską Ciocią
Twixa II. Historię planowanego odstrzału rybnickich nutrii obserwowałam przez media społecznościowe. . Wścieklość, rozpacz i… pojawili się Oni, ludzie, dobrzy, ludzie ratujący nutrie. Bezsilność mogłam zamienić na coś z sensem, wsparcie i wirtualną opiekę i wziąć odpowiedzialność. Twix II mnie wzruszył swoją braciszkową historią (odsyłam do mądrych bajek terapeutycznych z Nutrowiska). Stracił braci, stracił przyjaciela Filipka.
Cały ogrom pracy, opieka jest poza naszym zasięgiem, to chociaż tak, zapewniając troszkę „marchewek” mogę pomóc
w ratowaniu tych wykluczonych przez człowieka.
Jeszcze taki obrazek. Często mamy pod opieką swoich innogatunkowych przyjaciół (można wymienić ich imię).
Kiedy im coś zagraża, chorują przeżywamy to, pomagamy.
Teraz pomnóżmy to przez 100 nutrii.
Niech moc będzie z Nutrowiskiem
i zapraszam do wejścia w jasną stronę mocy.

Ciocia Elżbieta
Wirtualna Opiekunka Twixa II
Przyznaję , że do miłości do zwierząt i głębokiego szacunku dla każdej żywej istoty dojrzewałam latami. Coraz świadomiej i uważniej patrzyłam jak społeczeństwo traktuje zwierzęta. Dostrzegam ogrom okrucieństwa wobec naszych braci mniejszych którzy głosu nie mają. Żywym przykładem są nasze rybnickie nutrie- kiedyś maskotki i prawie symbol miasta nagle stały się problemem do eksterminacji.
Dzięki Agnieszce i jej mężowi, ludziom o ogromnych sercach powstał azyl…. no ale bez żadnego wsparcia finansowego a Rybniczanie całkiem zapomnieli o swoich maskotkach. W azylu mieszka ponad 100 cudownych sympatycznych nutrii. Muszą mieć opiekę weterynaryjną, odpowiednio przystosowane kojce ale przede wszystkim muszą jeść… i to całkiem sporo:). Moje wsparcie dla Nutriowiska zaczęło się od ustawienia stałego przelewu na rzecz Fundacji Łapa i Las. Potem nadarzyła się okazja -za drobne wsparcie- nadania imienia młodej nuterce. Jednak samo nadanie imienia nam nie wystarczyło więc zostałam wirtualną opiekunką Polci . Wspieram moją małą podopieczną zapewniając jej dedykowane wsparcie finansowe na wyżywienie . Ale to dzięki Agnieszce i Rafałowi i azylowi dla zwierząt wykluczonych Polcia ma szansę na spokojne i cudowne życie w stadzie z rodziną swojego gatunku:)

Ciocia Anna
Wirtualna Opiekunka Polci
Przez kilka lat spacerów nad Nacyną uwielbiałam oglądać te zwierzaki. Wciąż mam w telefonie dziesiątki zdjęć! Dlatego bardzo się cieszę, że futerka mogą być bezpieczne w Nutriowisku. Gdy tylko pojawiła się opcja wsparcia konkretnej nuterki, wiedziałam, którą wybiorę. Szary – ulubiony kolor, earl gray – jedna z ulubionych herbat. Przeznaczenie?


Ciocia Walentyna
Wirtualna Opiekunka Early

























