Czytaj całość
Nie z natury obce. Nutrie i ich droga do Polski
Nutria amerykańska przez wiele lat kojarzyła się nam z hodowlami w przemyśle futrzarskim. Wiele osób kojarzy ze swego dzieciństwa obraz "wielkich szczurów z pomarańczowymi zębami". Po upadku hodowli, sporo osobników przedostało się do natury i młodszym pokoleniom kojarzy się z sympatycznymi futrzakami znad lokalnych cieków wodnych.
Co charakteryzuje ten gatunek i skąd wziął się w Polsce - o tym w poniższym artykule.
Nieproszony gość w przyrodzie. Jak mądrze reagować na gatunki inwazyjne?
Inwazyjne gatunki obce pojawiają się tam, gdzie człowiek zaburzył naturalny porządek. Gdy zaczynają wypierać rodzime gatunki, stajemy przed trudnym pytaniem: jak naprawić szkody, nie dokładając kolejnych? Odpowiedź leży w mądrym, humanitarnym zarządzaniu.
Nutria, szop pracz, barszcz Sosnowskiego – czym są inwazyjne gatunki obce? Wyjaśniamy
Zarządzanie populacjami inwazyjnych gatunków obcych to jedno z najpoważniejszych, a jednocześnie najmniej intuicyjnych wyzwań współczesnej ochrony przyrody. Z pozoru niewinne – często atrakcyjne, egzotyczne albo dobrze znane z hodowli – potrafią całkowicie zmienić funkcjonowanie lokalnych ekosystemów, wypierać rodzime gatunki i generować realne koszty dla ludzi.
Choć brzmi to jak problem odległy, w rzeczywistości dotyczy także naszego otoczenia: miast, parków, rzek czy ogrodów. Zrozumienie, czym są gatunki obce i dlaczego niektóre z nich stają się inwazyjne, to pierwszy krok do świadomego i odpowiedzialnego podejścia do przyrody, która nas otacza.
Nutriowisko Azylem dla Zwierząt
Wolontariat, który zmienia rzeczywistość. Mieszkańcy Rybnika włączają się w rozbudowę Nutriowiska.
Współpraca – sprawdzony sposób na zmiany. Porozumienie dla dobra zwierząt i miasta
Fundacja Łapa o Las - Opiekun Nutriowiska podpisała porozumienie z Fundacją Mushika i Urzędem Miasta Rybnik.
W ramach tej inicjatywy Fundacja Mushika sfinansuje rozbudowę Nutriowiska oraz zakup pojazdu niezbędnego do sprawnej jego obsługi.
To kamień milowy w naszej działalności, ale również ogromne wyzwanie...